środa, 6 maja 2015

Rozdział I Pierwsze spotkanie

Z dziewczynami przyjechałyśmy jako pierwsze i każda z nas zajęła  nam wyznaczone miejsca. Pokoje są piękne. Reszta ma dojechać dzisiaj i jutro. Wyjęłam z szafy białą sukienke, szybko ją założyłam i poszłam do swojej łazienki w której  zrobiłam delikatny makijaż i rozczesałam włosy. Wchodząc znowu do sypialni, pościeliłam łóżko i poszłam do kuchni. 
- Nialla ! - usłyszałam krzyk Laury z salonu 
- Co ? - odpowiedziałam wchodząc do salonu. 
- Nudzimi się - zrzędziła 
- I co ja mam z tym wspólnego ? Jest dopiero ósma a ty tu siedzisz - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej. 
- Podziel się jogurtem - powiedziała a raczej wydała rozkaz 
- Nie? 
- Czemu ? - zapytała i po chwili w salonie pojawiły się dziewczyny w piżamach. Ich włosy stały w  każdą stronę. - O nasze księżniczki wstały . 
- I jak było ? -zapytałam jedząc moje śniadanie i siedząc w jednym z foteli.
- Świetnie - powiedziały razem. Po chwili Zoe i Louisa poszły się przebrać. Po dwudziestu minutach  zostałam sama bo wszyskie poszły się ubrać  i umyć . Wstałam z fotela i poszłam wyrzucić pusty kubeczek po truskawkowym jogurcie.  W kuchni pojawiła się Hannah już ubrana <klik>, po niej przyszła Zoe <klik>, później wróciła Laura <klik>, a na końcu w pomieszczeniu pojawiła się  Louisa <klik>
-Widziałyście gdzieś moje okulary ? - zapytałam i poszłam do salonu muzycznego. 
-Ja wiem gdzie są - usłyszałam głos Hannyh.
-Gdzie ?
-Na twojej głowie kochanie - powiedziała i zdjęła z czubka mojej głowy moje czarne okulary. <klik>
-Dzięki - powiedziałam i wzięłam gitarę do ręki i zaczęłam grać moją ulubioną gitarę. Dziewczyny zaczęły śpiewać. Laura zaśpiewała pierwszą zwrotkę, później Zoe, razem zaśpiewałyśmy refren. Po godzinie  śpiewania usłyszałyśmy dzwonek do drzwi.
- Ja nie - Krzyknęłyśmy razem ale oczywiście krzyknęłam ostatnia. Wstałam z westchnienia i podreptałam do drzwi . Otworzyłam i zobaczyłam dziesięć osób, na przodzie stała nasza menadżerka
- Cześć - powiedziała , ja tylko kiwnęłam głową i wpóściłam ich do środka. - Prosto i w lewo. 
- Prowadź Nialla - powiedziała Lucy, kiedy to powiedziała na przód wyszedł chłopak o blond włosach. - Ja mówiłam do dziewczyny - powiedziała i wskazała na mnie. Zaprowadziłam ich do salonu w którym siedziałam razem z dziewczynami.
- Więc to jest Laura,Hannah,Zoe,Louisa i Nialla. - mówiąc to wskazywała pokolei na nas. - Inaczej zwane One Life and One Dream. , 
- Łał jesteście bardzo podobni - powiedziała blondynka - Mam na imię Perrie, to jest Jade, Jesy i Leigh. 
- Miło nam - mówić to myślałam że padnę ze śmiechu z min chłopaków z One Direction. - A wy to ?
-Zayn, Harry,Liam, Louis i Niall - powiedział Mulat z mnóstwem tatuaży.- Sweetaśne włosy Nialla 
- Dzięki - odpowiedzieliśmy razem z chłopakiem o kolorowych włosach - On mówił do mnie - powiedzieliśmyu znowu razem. Wszyscy zaczeli się śmieć. 
- Jestem Louis możecie mi mówić Lou - powiedział chłopak i podszedł do Louisy
- Jestem Louisa możesz się odemnie odwalić - powiedziała i odeszła od niego. Jego twarz wyrażała że zdziwienie.
-  To ja będę szła. oprowdźcie ich po mieszkaniu. - powiedziała Lucy 
- Nie ja - krzyknęłyśmy znowu ale oczywiście ja krzyknęłam ostatnia. Puszczając litanię przekleństw pod nosem wyszłam z salonu ale zaraz się wróciłam. - Idziecie ? 
- Tak - powiedzieli i zostawili walizki w salonie. Kiedy pokazałam im całe nasze mieszkanie wróciłam do salonu i znowu zaczęłam grać na gitarze akustycznej.
- Więc mam tekst - powiedziała wchodząca  Zoe - I tylko trzeba przemyśleć melodie. Bo tekst jest na cztery. 
- Dobra przeczytaj ją - powiedziałam i zaczęłam słuchać tekstu piosenki.
-  Ciemno, tak tu ciemno Dławi mnie własny lęk Ciemno, tak tu ciemno Słyszę głos, woła mnie
 Ostry ból, znów ten stan Już wiem, że czas nie leczy ran.  Ref. Powiedz dokąd iść, gdy wokół tylko mrok Kiedy nie mam już nic Powiedz jak mam żyć, gdy dawno już umarłam I nie potrafię dziś śnić
Pomóż mi  I tu zaczyna sie druga zwrotka - powiedziała i zaczęła czytać dalej - . Ciemno, tak tu ciemno Zabrałeś mi ostatni blask Ciemno, tak tu ciemno Słońca brak, rozjaśnij dzień Wieczna noc, wieczny strach Nie ma Cię kolejny raz i refren raki sam 
- Musiałaś napisać o swoim byłym co ? 
- Tak musiałam suko . - powiedziała i pochwili w  progu pojawiły się Laura, Louisa i Hannah.
- Błagam wyjdźmy gdzieś dzisiaj razem - powiedziała Laura 
- Tak jak ostatnio wolę jeszcze żyć - powiedziałam i pochwili się roześmiałam kiedy sobie przypomniałam jka wracałam dwa tygodnie temu do mojego mieszkania bez butów i kurtki oczywiście było to na sylwestra.
-Uwież kochamy cię ale my mówimy nie - wyszeptała Louisa między salwami śmiechu.
- Aż tak źle nie  było - powiedziała oburzona i usiadła na kanpie.
- Leżałam dwa tygodnie w łóżku z zatkanym nosem i dużą gorączką - mówiąc to wstałam i odłożyłam gitarę na swoje miejsce. Po chwili w salonie pojawił się  chłopak w loczkach i zielonych oczętach.
- Cześć - powiedziałam - Ty jesteś Harry ?
- Tak a ty jesteś Nialla imieniczka naszego Nialla z zespołu 
- Jep chciałybyśmy porozmawić ale się spieszymy do wytwórni. - powiedziała za mnie Hannah 
- Ale Loczku mi dzisiaj mamy wolne przez duże W - powiedziałam i uśmiechnęłam się do Dziewczyny w lokach.
- Nie nawidzę jak tak na mnie mówisz - powiedziała i wyszła z salonu.
- Przepraszam za nią ona taka jest - powiedziałam i wyszłam razem z chłopakiem. Skierowaliśmy się do kuchni. Wyjęłam z lodówki wodę gazowaną i zaczęłam rozmowę z chłopakiem. 
- Ciebie też nazywają loczek ? -zapytałam 
- Oczywiście nie widzisz moich bujnych loków - zaśmiał się i rozwalił swoją fryzurę 
- Hannah też tak nazywamy ale zawsze te swoje kłaki prostuje i ma tylko deliktne fale - poowiedziałam i rozmowę przerwała nam Zoe wchodząca razem z Perrie i Zaynem.
- O jesteś - powiedziała do mnie i pociągnęła mnie za rękę 
- Boże co ?  
- Idziesz ze mną,Zaynem, Perrie i paroma innymi osobami do salonu tatuażu ? -zapytała 
- Nie dwa tygodnie temu byłam, a teraz przepraszam musze już iść - powiedziałam i wyszłam z pomieszczenia. Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam torebkę i  założyłam czarną kurtkę. Wyszłam z mieszkania i poszłam do swojego samochodu i pojechałam na umówione spotkanie. Zatrzymałam się przed starbucksem i zaprkowałam. Weszłam do budynku i od razu podeszłam do dziewczyny z któą się umówiłam
- Cześć Eleanor - powiedziałam i pocałowałam ją w policzek. 
- Hej. I co wprowadzili się ?
- Oj Calder Calder tak wprowadzili się - powiedziałam - Poczekaj tu pójdę po ciastko i kawę 
- Mhmm 
Wstałam i poszłam pod kasę. Zamówiłam kawę i tiramisu. Po chwili czekania wróciłam do stolika przy którym siedziała dziewczyna.
-Mów jak sobie radzisz ? 
- Dobrze teraz umawiam się z Ashtonem - powiedziałam i wzięła łyka swojej herbaty. 
- UUU romansik ile już nie jesteś z Louisem ? - zapytałam jedząc swoje ciastko.
- Odczep się, a idziesz jutro na impreze z dziewczynami - zapytała zmieniając temat 
- Nie wiem czy iść - powiedziałam 
- Musisz poznasz mojego chłopaka, który jutro do was przyjedzie z resztą 
- Jaką ?
- Five seconds of summer coś ci to mówi - przerwała i kiedy zobaczyła że kiwam głową kontynuowała - Chodzę z tym na perkusji.
- Nie ?! 
- Tak Bebe - powiedziała i dopiła swoją herbatę - Muszę lecieć mam jeszcze dzisiaj sesje 
- No papa - powiedziałam i także wstałam zostawiając na stoliku pieniądze. Rozeszłyśmy się w dwie różne strony, wsiadłam do swojego samochodu  i ruszyłam spowrotem do mieszkania. Kiedy otworzyłam drzwi poczułam zapach obiadu. Weszłam do kuchni zdejmujac z siebie kurtkę. W pomieszczeniu zastałam jedynie Nialla. 
-Cześć - powiedziałam, odpowiedział mi jedynie skinieniem głowy.
- Więc masz na imię tak jak ja ? 
-Czy to źle ? - zapytałam i wyjęłam swój ostatni jogurt brzoskwiniowy.
-Nie - zaprzeczył ruchem głowy - Jak mam do ciebie mówić 
- Możesz do niej mówić Miki - powiedziała wchodząca do kuchni Hannah 
- Możesz tak do mnie mówić a teraz przepraszam muszę isć jestem  umówiona z chłopakiem -  powiedziałam i  po drodze do drzwi wyrzuciłam pojemnik po jogurcie do kosza. Poszłam do swojego pokoju i od razu co zrobiłam wyjęłam ze swojej szafy czarne dresy i zwykły luźny tshert . Do tego założyłam czarne Conversy. Włosy związałam w wysokiego kucyka.  Wzięłam do ręki swoją torebkę włożyłam do niej najważniejsze rzeczy czyli portfel, telefon, chusteczki i inne pierdoły.  
- To ja idę i powiedz Zoe,Lurze,i Lousie że mają nie pić, i nie ćpać bo mamy jutro zdjęcia i nagrywamy piosenki - powiedziałam do Hannh i wyszłam z mieszkania.  Skierowałam się do swojego czerwonego audi.  Godzinę drogi zajęło mi dojechanie na obrzeża miasta.  Zaparkowałam przed domem mojego chłopaka i poszłam  do niego. Justin mi otworzył i przywitał mnie pocałunkiem  w usta. 
- Cześć 
- Chodź musimy pojechać do studia muszę dokończyć tatuaż - powiedział i wyszedł zamykając za sobą drzwi.Wsiadłam od strony pasażera w swoim samochodzie. 
-Do tego co zawsze ? - zapytałam 
- No tak - powiedział i założył na swoją głowę okulary przeciw słoneczne. - Dzisiaj mam nawet pomysł na nowy 
- Nowy ? - zapytałam on tylko przytaknął ruchem głowy.- Jaki ?
-Nie powiem - mówiąc to uśmiechnął się do mnie. Po chwili byliśmy parkował przed studiem tatuażu. Kiedy weszliśmy do budynku zauważyłam....................